Podkreślił on, że sprawcy tych przestępstw nabyli gwarancje niekaralności w sposób nieprawidłowy, a osoby pokrzywdzone ich zbrodniami nie mogą dochodzić przed sądami swych naruszonych wolności i praw.
“Wniósł o uznanie, że są one niezgodne z artykułami konstytucji, gwarantującymi każdemu prawo do sądu oraz zakazującymi stanowienia przepisów zamykających sądową drogę dochodzenia naruszonych wolności i praw. Według Ziobry, przestępstwa te mogły przybrać formę tortur lub innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania. Dlatego zarzucił zaskarżonym przepisom złamanie także: Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych; Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.
Zgodnie z wprowadzoną w 1995 roku nowelą do Kk z 1969 roku, przedawnienie przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy z lat 1944-1989, a zagrożonych karą od trzech do pięciu lat więzienia, nastąpiło 1 stycznia 1995 roku, a czyny zagrożone karą poniżej trzech lat przedawniły się jeszcze przed 1990 rokiem.
“Ziobro zaskarżył też przepis ustawy o IPN rozumiany tak że – mimo określenia terminu rozpoczęcia biegu przedawnienia zbrodni komunistycznych zagrożonych karą do 3 lat więzienia – nie stanowi samodzielnej podstawy do ustalenia terminu ich przedawnienia. Nowelizacja ustaw dotyczących IPN wprowadziła zasadę, że bieg przedawnienia zbrodni komunistycznych zaczyna się l sierpnia 1990 r. Wydłużono też wtedy ich karalność – odpowiednio – do 40 lat w przypadku zabójstwa i 30 lat – przy innej zbrodni komunistycznej” – napisała PAP.
W swoim wniosku prokurator generalny podkreślił, że sprawcy tych przestępstw nabyli gwarancje niekaralności w sposób nieprawidłowy, wykorzystując świadome zaniechanie ścigania przez uprawnione do tego organy, podczas gdy nabyte przez nich prawo do powoływania się na przedawnienie popełnionych przez nich czynów może być, zgodnie z zasadami państwa prawa, odebrane jako uzyskane w sposób nieprawidłowy, przez wykorzystanie przestępczej pasywności organów ścigania.
Dodał, że należy przyjąć, iż zaskarżone przepisy “stanowią nie o odżyciu terminu przedawnienia, lecz określają datę rozpoczęcia biegu przedawnienia przestępstw, które przed wejściem w życie tych przepisów nie mogły być ścigane z przyczyn politycznych”.
















