“Podczas niejawnego posiedzenia Rady Gabinetowej z udziałem prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu, ministrów, a także kierowników urzędów centralnych, szefa Sztabu Głównego Wojska Polskiego i dowódców poszczególnych rodzajów Sił Zbrojnych, będą podejmować decyzje “na tle realnej sytuacji polityczno-militarnej”. Dowiedzą się też, jak wygląda nasze otoczenie pod kątem zagrożeń. Pierwotnie projekt miał zostać zrealizowany jesienią tego roku, ale przesunięto go na przełom lutego i marca 2019 r.” – napisał “Dziennik-Gazeta Prawna” o będącej częścią ćwiczeń “Kraj” grze “Kierownictwo”.
Oprócz “Kierownictwa” rządzący i urzędnicy mają też uczestniczyć w grze wojennej “Stolica”, która sprawdzi ich reakcje na konkretne scenariusze, np. pojawienie się “zielonych ludzików” w jednym ze wschodnich województw lub zmasowany cyberatak paraliżujący działanie administracji.
“Plan obejmuje również wojskowe ćwiczenia i treningi sztabowe oraz zaangażowanie organów wojewódzkich i samorządowych w jednym z województw. Urzędnicy mają m.in. dowiedzieć się, jak wyglądają finansowe skutki mobilizacji dziesiątek tysięcy rezerwistów albo jak w praktyce wygląda wdrażanie Planu Mobilizacji Gospodarki (ma on na celu m.in. <utrzymanie bezpieczeństwa i ciągłości dostaw sprzętu wojskowego oraz usług na rzecz Sił Zbrojnych RP i innych uprawnionych organów>)” – czytamy w gazecie.
Ostatni raz podobny sprawdzian przeprowadzono w 2004 roku. Na przeprowadzenie takich ćwiczeń nalegają minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak i prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
“Wnioski z ćwiczeń są niejawne. Jeśli zostaną zaprezentowane opinii publicznej, to w wersji bardzo mocno okrojonej. Wciąż istnieje też ryzyko, że Rada Ministrów scenariusza jednak nie przyjmie i ćwiczenia nie zostaną przeprowadzone przed wyborami. Później też będzie to mało realne, bo niemal tradycją jest, że nowi ministrowie wstrzymują projekty poprzedników (nawet jeśli są z tej samej opcji politycznej)” – napisał “Dziennik-Gazeta Prawna”.
Uważam takie ćwiczenia nie tylko za potrzebne, ale za konieczne. Najwyższe władze każdego państwa muszą być gotowe do działań w warunkach różnego rodzaju kryzysów, a więc również w czasie wojny.
















