Ta historia wydarzyła się w hotelu Palermo na Sycylii, urządzonym w poklasztornym budynku. Obraz był prawdopodobnie pozostałością po zakonnikach, a zawieszono go w jednej z toalet.
Wałęsa – jako katolik – nie mógł ścierpieć tego widoku i zadziałał w sposób zdecydowany przeciw profanacji Matki Boskiej, do której żywi szczególne nabożeństwo, nosząc od wielu lat Jej wizerunek w klapie marynarki.
“Nie mogłem pozwolić by była w tym miejscu, postanowiłem zabrać z hotelu w Palermo Sycylia” – napisał na swoim blogu
Pierwszy przywódca “Solidarności” doszedł do porozumienia z dyrekcją hotelu i wziął obraz do Polski.
















