Jak poinformował portal www.kresy24.pl, kręcił on materiał o nielegalnym wypalaniu traw w autonomicznej republice Chakasja we wschodniej Syberii, “ponieważ jednak w danym momencie i miejscu nic się nie paliło, dziennikarz postawił dopasować nieco rzeczywistość do potrzeb swojego materiału”.
Akinczenko rzucił niedopałek na suchą trawę i wywołał efekt, który przekroczył jego najśmielsze oczekiwania.
Został już zatrzymany przez policję i przyznał się do winy.
“Wcześniej sądzono, że za wywołanie pożaru, który pochłonął już 250 tys. ha i zabił ponad 30 osób, odpowiedzialni są wypalający nielegalnie trawę pasterze” – czytamy w portalu.
















