Z opartego głównie na wypowiedziach jego prawnuczki (nb. rosyjskiej dziennikarki) reportażu można odnieść wrażenie, że człowiek, który został skierowany przez Kreml do Ludowego Wojska Polskiego w celu jego całkowitego zsowietyzowania oraz wynarodowienia, był tak naprawdę niezrozumianym przez Polaków patriotą i mężem stanu. W nagrodzonym programie zabrakło obiektywnych komentarzy historyków, pominięto też niewygodne dla jego wymowy fakty z biografii człowieka, który nie wahał się użyć – jako wicepremier i minister obrony narodowej – Wojska Polskiego do krwawego stłumienia robotniczego buntu w 1956 roku w Poznaniu.
Przyznanie temu reportażowi nagrody Grand Prix Prezesa Polskiego Radia jest jednym z większych skandali medialnych ostatnich lat.
Rzecznik POKiN
dr Jerzy Bukowski
















