“Nad sensem i celem życia zastanawia się 69 proc. badanych (przed 20 laty 80 proc.) w tym 33 proc. respondentów zdarza się to często, a 15 proc. – bardzo często. Pozostali robią to rzadko (17 proc.) lub w ogóle nie poświęcają czasu takim rozważaniom (14 proc.). Takie pytania najczęściej zadają sobie kobiety, osoby uczestniczące w praktykach religijnych, młodzi, wykształceni, mieszkańcy największych miast oraz wsi. Podobnie jak w roku 1997, cele życiowe badanych koncentrują się głównie wokół rodziny, zdrowia i dzieci – choć ubyło osób, które sens życia wiążą z dziećmi lub wnukami, pracą, pieniędzmi, radością z życia, pogodą ducha oraz takimi wartościami jak dobroć, pomocniczość i uczciwość. CBOS odnotowało, że minimalnie przybyło respondentów, dla których istotne są sprawy społeczne: spokój, bezpieczeństwo i relacje z ludźmi” – czytamy w gazecie.
Sens życia najczęściej utożsamiany jest ze szczęściem rodzinnym (54 proc. (w 1997 r. – 53 proc.) i zdrowiem (38 proc. poprzednio – 31 proc.).
“Praca jest rozstrzygająca dla poczucia sensu życia dla 9 proc. (w 1997 r. – 19 proc.), bogactwo i własne lokum jest istotne dla 8 proc. (przed 20 laty – 13 proc.). Dla 8 proc. (w 1997 r. 5 proc.) sens życia nadają wartości życia społecznego: spokój, porządek, sprawiedliwość, przyjaźń. Wartości egzystencjalne: godne życie, pogoda ducha, to, by coś po sobie zostawić, liczy się dla 7 proc. (przed dwiema dekadami dla 13 proc.) pytanych” – napisała “Rz”.
Co ciekawe, w kraju uchodzącym za katolicki wiara w Boga i w zbawienie nadają sens życiu tylko 5 proc. badanych (przed 20 laty było ich o 1 proc więcej), dobro Polski i świata, pokój oraz dobre rządy są zaś istotne jedynie dla 2 proc. rodaków (w 1997 r. dla 3 proc.). W wykształceniu widzi sens życia jeden ankietowany na stu (dwa razy mniej niż przed 20 laty).
“Egzystencjalne pytania Centrum Badania Opinii Społecznej zadało 2-9 marca br. w ramach sondażu <Aktualne problemy i wydarzenia> na liczącej 1020 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski” – czytamy w “Rzeczpospolitej”.
















