Rajd wyruszy 27 kwietnia z podmoskiewskich Niżnich Mniewnik i przejedzie przez Moskwę, Smoleńsk, Mińsk, Brześć, Warszawę, Wrocław, Budapeszt, Bratysławę, Pragę, Drezno.
“W każdym z miast zaplanowali postój. Motocykliści zamierzają uczcić pamięć radzieckich żołnierzy, chcą składać kwiaty pod pomnikami II wojny światowej, będą się spotykać z młodzieżą. Jak zapewniają organizatorzy, do rajdu dołączą Europejczycy i przedstawiciele z różnych regionów Rosji, w tym Czeczenii. Motocykliści mają nadzieję dostać wizy wjazdowe do Europy. Rajd ma się zakończyć 9 maja w Berlinie” – czytamy w portalu.
W latach 2015 i 2016 rajd przebiegał w atmosferze skandali. Po protestach księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego i środowisk niepodległościowych “Nocne Wilki” nie zostały wpuszczone do Polski.
“Teraz, stojący na czele watahy Aleksander Załdostanow ps. <Chirurg> wyraził przekonanie, że tym razem nie będzie żadnych problemów i dodał: <Jeśli nie zostaniemy wpuszczeni na drogach, to do 27 wyrosną nam skrzydła i wzniesiemy się w powietrzu>” – napisały Kresy 24.
W zeszłym roku Nocne wilki” otrzymały z rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych dofinansowanie w kwocie 3,1 miliona rubli na projekt “Słowiański świat”, czyli na organizację rajdów motocyklowych i samochodowych, podczas których ma być “propagowana jedność bratnich, narodów słowiańskich poprzez dyplomację publiczną”.
Ciekawe, czy uda im się w tym roku wjechać do Polski.
















