Janusz Walentynowicz dodał:
– A mówiąc z przymrużeniem oka, to mama rzeczywiście zrobiła więcej złego niż bezpieka, ale w takim sensie, że mówiła otwarcie, iż Wałęsa był “Bolkiem”, a bezpieka tego nie mówiła. Przy takim podejściu Wałęsa miał rację. Zaś “nocna zmiana” miała na celu właśnie to, by broń Boże nie zostali ujawnieni wszyscy ci “Bolkowie”. Prawda miała zostać głęboko zakopana.
Na pytanie dziennikarza portalu o to, jak Anna Walentynowciz traktowała blatowanie się swoich dawnych kolegów z opozycji z komunistami, jej syn odpowiedział:
– Była zażenowana, zła, rozczarowana. Zawiodła się na ludziach, z którymi wcześniej bardzo blisko współpracowała, którym ufała, a którzy okazali się zwykłymi koniunkturalistami.
















