– Wymiar sprawiedliwości nie potrafi skazać bandytów z Pruszkowa, nie potrafi skazać ludzi zamieszanych w procedery łapówkarskie, a z drugiej strony wymierza drakońskie kary ludziom, którzy chcą budować w Polsce silne państwo, którzy walczą z korupcją. Ja się z takim czymś nie zgadzam – mówił prezydent dziennikarzom zgromadzonym w Sejmie.
Jak podkreślił, sprawa została maksymalnie upolityczniona. Wskazywał, że sędzia w pierwszej instancji przez pięć miesięcy pisał uzasadnienie wyroku, ogłaszając je tuż przed wyborami, a według CBA ujawnił w nim nazwiska funkcjonariuszy, którzy działali pod przykryciem.
– Ta sprawa była nieprawdopodobnie niszcząca dla wymiaru sprawiedliwości i jeśli mamy budować dobry obraz wymiaru sprawiedliwości w Polsce, a chciałbym, żeby tak było, postanowiłem w swoisty sposób uwolnić wymiar sprawiedliwości od tej sprawy, w której zawsze ktoś by powiedział, że sądy działały na polityczne zlecenie i przeciąć ten problem, rozstrzygnąć ten spór na moją odpowiedzialność jako prezydent. Dlatego taka była moja decyzja – powiedział prezydent Duda.
















