I to jest właśnie cała III Rzeczpospolita: z jednej strony dokonuje się ostatnio – chociaż bardzo wolno i głównie pod oddolnym naciskiem środowisk patriotycznych – pewnych rozliczeń epoki PRL w sferze symbolicznej, z drugiej ofiary komunistycznych zbrodniarzy zarabiają znacznie mniej od nich, a ich emerytury można nazwać głodowymi.
Czy nowy Sejm i rząd położą wreszcie kres tej skandalicznej niesprawiedliwości? Imponderabilia narodowe są ważne, ale pieniądze też trzeba rozdzielać według zasług, odróżniając bohaterów od zdrajców.
















