Znano go i ceniono również z powodu działalności politycznej oraz społecznej, był żołnierzem Wojska Polskiego, a także posłem na Sejm w latach 1935-38.
“Rodzina Goetzów, w obawie przed represjami ze strony hitlerowców, opuściła Polskę w pierwszych dniach II Wojny Światowej i po kilku latach od jej zakończenia osiedliła się w Kenii” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.
– Antoni Jan był nie tylko właścicielem browaru, ale też osobą, która mocno angażowała się w sprawy lokalne i krajowe. Ostatni etap podróży życiowej Antoniego Goetza to Kenia. ówczesny brytyjski protektorat stał się jego domem na ostatnie lata życia. Jego życie zakończyło się w Nairobi. Został pochowany w 1962 roku. Dla nas ważne było, żeby Antoni jako symbol dawnych czasów pojawił się w Okocimiu. Wraca przedwojenny właściciel browaru, wielki filantrop, człowiek zasłużony dla lokalnej społeczności. Ostatnią wolą Antoniego Goetza był pochówek w Okocimiu, w rodzinnej krypcie w podziemiach kościoła pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej, gdzie spoczywają jego przodkowie z rodziny Goetzów Okocimskich – powiedział PAP Franciszek Brzyk ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Okocimskiej.
To właśnie Stowarzyszenie zabiegało od kilku lat – w porozumieniu z przedstawicielami rodziny – o sprowadzenie jego prochów do Polski. Z tej okazji wydało okolicznościowy album i podjęło starania, aby nadać mu pośmiertnie tytuł Honorowego Obywatela Miasta Brzeska.
“Z okazji 55. rocznicy śmierci ostatniego z rodu Goetzów i sprowadzenia jego prochów do Okocimia zorganizowano także wystawę poświęconą Antoniemu i jego rodzinie w Muzeum w Brzesku” – napisała PAP.
– Sprowadzenie prochów Antoniego Goetza Okocimskiego, aby spoczęły wśród swoich bliskich na okocimskiej ziemi, jest także spełnieniem marzeń prawnuka założyciela Browaru Okocim Jana Włodka – podkreślił w rozmowie z Polska Agencją Prasową obecny dyrektor należącego do duńskiego koncernu Carlsberg browaru Michał Napieracz.
















