Oto “Polska-Gazeta Wrocławska” powiadomiła, że policjanci zatrzymali w stolicy Dolnego Śląska mężczyznę i kobietę, którzy wynieśli z mieszkania zwłoki 85-letniej matki i zarazem teściowej, a następnie posadzili je na ławce przy kościele pw. Miłosierdzia Bożego na osiedlu Kosmonautów. Syn zmarłej i jego żona chcieli nadal pobierać rentę po niej.
“Funkcjonariusze okoliczności znalezienia zwłok skojarzyli ze zgłoszeniem z jednej z przychodni. Wynikało z niego, że rodzina jednej ze zmarłych niedawno kobiet, której zgon potwierdził lekarz tej przychodni, do chwili obecnej nie zgłosiła się po odbiór karty zgonu” – czytamy w “P-GW”.
Okazało się, że kobieta zmarła w mieszkaniu.
“- Po sprawdzeniu przez policjantów miejsca zamieszkania zmarłej kobiety okazało się, że w mieszkaniu nie ma zwłok. Syn kobiety i jego żona zaprzeczali, aby matka zmarła. Jak twierdził mężczyzna, matka w godzinach rannych miała wyjść do kościoła i do chwili obecnej nie wróciła do domu. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, motywem działania zatrzymanych była chęć dalszego pobierania renty matki. Oboje zatrzymani liczyli prawdopodobnie na to, że po znalezieniu zwłok kobiety, nie uda się ustalić jej tożsamości” – powiedział gazecie starszy aspirant Paweł Petrykowski.
Wrocławska policja prowadzi sprawę o znieważenie zwłok. Oskarżonym grozi za to kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Trudno o rozsądny komentarz w tej kwestii.
















