Kto rezygnuje ze statusu stałego rezydenta
Corocznie około 1.1 miliona osób otrzymuje imigracyjny status stałego rezydenta, potocznie mówiąc – zieloną kartę. Według Federal Register od dziewięciu do jedenastu tysięcy ludzi rocznie decyduje się na porzucenie zielonych kart. Skoro tyle osób puka do drzwi Ameryki i latami czeka na wpuszczenie, dlaczego niektórzy zatrzaskują te drzwi za sobą?
Zielona karta to potoczna nazwa dokumentu I-551, potwierdzającego posiadanie statusu stałego rezydenta (Lawful Permanent Resident, w skrócie LPR). W tym opracowaniu używamy tych terminów zamiennie.
Osoba mająca status stałego rezydenta ma prawo zrzec się tego statusu. Powody mogą być dwa: związane z podróżami i z podatkami.
Powody związane z podróżami
Status stałego rezydenta oznacza, że wybrałeś USA jako swój permanentny dom. Ale jeżeli przebywasz poza Stanami Zjednoczonymi ponad rok albo wpadasz tu na krótko oraz masz silne więzy z innym krajem, oznacza to porzucenie stałej rezydencji, bo twój dom jest gdzie indziej. Decyduje o tym oficer imigracyjny na przejściu granicznym albo lotnisku. Może on skonfiskować ci zieloną kartę i pozostawić ostateczną decyzję sędziemu imigracyjnemu na odpowiednim przesłuchaniu.
Zielona karta nie jest dokumentem, który pozwala na okazjonalne krótkie wizyty w Stanach, a kłopoty na granicy są tylko kwestią czasu. Możesz ratować swoje szanse na wpuszczenie do Stanów, ubiegając się zawczasu o tzw. biały paszport (re-entry permit) albo prosząc o wizę powracającego rezydenta SB-1, ale jest prostsza droga.
Jeżeli zakończyłeś już swoją przygodę z Ameryką (albo nigdy jej nie zacząłeś, bo np. niepotrzebnie wygrałeś zieloną kartę na wizowej loterii), znacznie korzystniej może być zrezygnować ze statusu stałego rezydenta i swobodnie jeździć do Stanów, korzystając z ruchu bezwizowego. Od 11 listopada 2019 roku Polska jest w Programie Ruchu Bezwizowego (Visa Waiver Program). Wystarczy zarejestrować się w sieci w Elektronicznym Systemie Autoryzacji Podróży (ESTA) i uiścić kartą kredytową opłatę (obecnie ok. 41 dol.; kwota jest corocznie waloryzowana).
Witryna ESTA https://esta.cbp.dhs.gov/ jest przygotowana w kilku językach, również w polskim. Mając autoryzację podróży, możesz pozostać w Stanach w celach turystycznych albo osobistych do 90 dni. Możesz przekraczać granicę dowolną liczbę razy przez dwa lata albo do czasu wygaśnięcia paszportu, stosownie do tego, co nastąpi wcześniej.
Powody podatkowe
Drugim powodem, dla którego tysiące ludzi rocznie porzuca status stałego rezydenta w Stanach, są podatki.
Jak wiemy, rezydenci zobowiązani są płacić podatki od przychodów z całego świata. Dla zamożnych osób, które mają znaczne majątki i przychody poza Stanami, obowiązki podatkowe są kosztowne i uciążliwe. Dla emerytów mających tylko emeryturę Social Security i polską emeryturę ZUS to jest bez znaczenia, bo ich zobowiązania podatkowe są niewielkie albo żadne. Jednak nawet oni miewają do spełnienia przykre obowiązki raportowe.
Stały rezydent (LPR) z majątkiem za granicą musi ten majątek zgłaszać rocznie amerykańskim władzom skarbowym, wypełniając kilka formularzy, między innymi tzw. FBAR (Report of Foreign Bank and Financial Accounts), składany elektronicznie do FinCEN – agendy Departamentu Skarbu, jeżeli łączna wartość jego zagranicznych rachunków finansowych przekroczy w ciągu roku $10,000. Wyliczać należy konta bankowe, inwestycyjne, polisy ubezpieczeniowe, pensje, konta kredytowe itp. Choć od aktywów tych nie jest liczony podatek, za zaniedbanie obowiązku raportowego grożą cywilne i karne sankcje.
Płacenie amerykańskiego podatku od przychodu z Polski zawsze wydaje się niesprawiedliwe, choć polsko-amerykańska umowa podatkowa przewiduje metody unikania podwójnego opodatkowania. W Stanach możemy skorzystać z tzw. Foreign Tax Credit. Niemniej rozliczanie się z przychodów w dwóch krajach bywa skomplikowane dla zamożnych osób mających przychody z różnych nieruchomości, inwestycji czy z biznesów, a sporządzenie podatkowych deklaracji wymaga kosztownej pomocy ekspertów podatkowych. Dla takich osób, które rozluźniły już swoje kontakty ze Stanami, prostsza bywa rezygnacja z zielonej karty. Trzeba jednak pamiętać, że osoba, która była stałym rezydentem w co najmniej 8 z ostatnich 15 lat podatkowych (tzw. long-term resident), po rezygnacji musi złożyć w IRS formularz 8854 i może podlegać podatkowi od ekspatriacji (expatriation tax) – warto to omówić z doradcą podatkowym, zanim wyśle się I-407.
Uwaga: Jeżeli ojciec albo matka porzuca status LPR, może to dotyczyć również ich nieletnich dzieci (za osobę poniżej 18 lat formularz I-407 podpisują rodzice lub opiekunowie prawni).
Procedura rezygnacji z zielonej karty
Nie wystarczy pociąć plastikowy dokument I-551 ani odesłać go do Urzędu Imigracyjnego. Trzeba podjąć odpowiednie kroki. W sieci nie brakuje ofert biur doradczych gotowych pomóc za opłatą, ale możesz oszczędzić sobie tego wydatku.
Procedura zrzeczenia się zielonej karty polega na wypełnieniu formularza Form I-407, Record of Abandonment of Lawful Permanent Resident Status, i odesłaniu go do USCIS. Formularz jest bezpłatny. Druk wraz z instrukcjami można pobrać stąd: https://www.uscis.gov/i-407.
Formularz I-407 służy do formalnego zarejestrowania decyzji o zrzeczeniu się statusu stałego rezydenta Stanów Zjednoczonych (LPR). Jednocześnie stanowi on potwierdzenie, że wnioskodawca czyni to dobrowolnie i świadomie, zgodnie z obowiązującą procedurą prawną. Potwierdza on również fakt, że osoba ta (w sytuacji, gdy ubiega się o zezwolenie na wjazd) wie o przysługującym jej prawie do przesłuchania i świadomie z niego rezygnuje.
Na formularzu I-407 należy wpisać podstawowe dane personalne, datę ostatniego wyjazdu z USA i powód porzucenia statusu stałego rezydenta. Zrób kopie wypełnionego formularza i swojej zielonej karty (I-551), a oryginały poślij na adres podany na stronie https://www.uscis.gov/i-407, najlepiej przesyłką z potwierdzeniem odbioru. Zachowaj odpowiedź Urzędu Imigracyjnego starannie i miej ją przy sobie, gdy podróżujesz do Stanów.
Wniosek I-407 możesz wysłać z Polski, oddać na granicy funkcjonariuszowi CBP (US port of entry) albo wysłać, będąc w USA, potwierdzając, że porzuciłeś LPR w przeszłości, a wjechałeś teraz na wizie turystycznej.
Gdybyś swoją decyzję o porzuceniu LPR złożył ustnie w Urzędzie Imigracyjnym albo w amerykańskim konsulacie, urzędnik imigracyjny albo konsularny wypełniłby formularz I-407 za ciebie na podstawie twojego oświadczenia.
Co dzieje się potem
Nie mając statusu stałego rezydenta, możesz podróżować do Stanów, korzystając z Visa Waiver Program, albo ubiegać się o amerykańską wizę czasową. Pamiętaj tylko, by wjeżdżając do USA, mieć ze sobą odpowiedź USCIS na twój wniosek I-407.
Twoja rezygnacja ze statusu LPR jest nieodwołalna, czyli nie możesz w przyszłości zmienić zdania. Rezygnacja nie wyklucza jednak możliwości złożenia wniosku o zieloną kartę w przyszłości. Pamiętaj tylko, że musiałbyś wtedy zacząć procedurę od samego początku, zakładając, że masz do tego podstawy (bliską rodzinę albo pracodawcę). Zrzeczenie się statusu stałego rezydenta nie oznacza automatycznego prawa do uzyskania amerykańskiej wizy nieimigracyjnej, o którą należy się ubiegać na zasadach ogólnych.
Wniosek: Nie rezygnuj z zielonej karty pochopnie, dokładnie rozważ wszystkie konsekwencje.
Artykuł zaktualizowany w październiku 2026 r.
















