Ten wybór wiele mówi o sposobie myślenia nadal panującym w TVP. Jako charakterystyczną budowlę stolicy niepodległej Rzeczypospolitej miliony rodaków będą oglądać architektoniczny koszmar, który pierwotnie nosił imię Józefa Stalina, będąc z założenia gigantycznym znakiem sowieckiego panowania nad Polską.
Rozebrania PKiN domagało się po 1989 roku wiele środowisk patriotycznych z całej Polski przypominając analogię historyczną: jedną z pierwszych decyzji władz II RP było rozebranie prawosławnego soboru katedralnego im. Świętego Aleksandra Newskiego na placu Saskim jako symbolu rusyfikacji i zaborów. Pałac Kultury i Nauki stoi zaś dalej w centrum Warszawy, chociaż otoczony drapaczami chmur nie jest już, na szczęście, tak wyeksponowany jak w epoce PRL.
Teraz postanowili go jednak utrwalić w świadomości Polaków decydenci telewizji publicznej, która ma realizować określoną misję. W tym kontekście zasadne staje się pytanie: co to jest za misja i czyjej racji stanu służy? Bo na pewno nie Rzeczypospolitej.
















