Pod Broad Peak nie było przestępstwa

Prokuratura Okręgowa w Krakowie z powodu niestwierdzenia przestępstwa umorzyła śledztwo dotyczące wyprawy na Broad Peak - poinformowała Polską Agencję Prasową rzeczniczka PO Bogusława Marcinkowska.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
14 października, 2014
Post thumbnail default dark

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawie jednej z najtragiczniejszych wypraw w dziejach polskiego himalaizmu złożyła drogą mailową w ubiegłym roku osoba nie będąca członkiem rodziny zmarłych ani Polskiego Związku Alpinizmu.

Według dysponującej raportem powołanej przez PZA komisji prokuratury organizatorzy oraz uczestnicy wyprawy, w tym jej kierownik, swoimi zachowaniami nie zrealizowali znamion żadnego z przestępstw.

Przypomnę, że 5 marca 2013 roku na wierzchołku Broad Peak (8047 m n.p.m.) w Karakorum po pierwszym zimowym zdobyciu tego szczytu stanęli kolejno: 29-letni Adam Bielecki, 33-letni Artur Małek, 58-letni Maciej Berbeka i 27-letni Tomasz Kowalski. Dwaj ostatni nie zdołali powrócić na noc do obozu. 8 marca zostali uznani za zmarłych.

– Wyprawa była bardzo dobrze wyposażona pod względem sprzętowym i zorganizowana pod względem logistycznym. Nie była również wyprawą niedofinansowaną. Wskazuje na to chociażby treść raportu PZA, w którym wskazano, że wyprawa ta może być pod tym względem wzorem dla innych przedsięwzięć. Wyposażenie ekspedycji odpowiadało światowym standardom w sporcie wysokogórskim, a nawet po części ten standard wyznaczało – stwierdziła prokuratura.

Wszyscy uczestnicy wyprawy mieli doświadczenia w górach powyżej 7 tysięcy m n.p.m., posiadali odpowiedni dorobek sportowy, umiejętności techniczne oraz stan zdrowia, mieli też na wyposażeniu apteczki, które zawierały wiele leków i środków medycznych przydatnych w najwyższych górach, a lekarz pozostawał w kontakcie telefonicznym z nimi i służył konsultacjami.

– Każdy z uczestników wyprawy na Broad Peak decydując się na udział w niej był z racji wieku, stanu psychicznego, doświadczenia górskiego i życiowego w pełni świadomy zagrożeń związanych z taką ekspedycją. Z tego względu nie może być mowy o narażeniu jej uczestników przez organizatorów na niebezpieczeństwo, gdyż oni sami podjęli ryzyko takiej wyprawy – uznała prokuratura (oba cytaty za PAP)..

Prokuratura wskazała także, że kontynuując schodzenie ze szczytu bez oczekiwania na pozostałych wspinaczy himalaiści “działali w stanie wyższej konieczności w postaci kolizji obowiązków między ratowaniem własnego życia a obowiązkiem ratowania życia innej osoby”, a z prawnego punktu widzenia “sytuacja ta wyłącza winę, albowiem są to dobra prawne o równej wartości”.

“Nie można też mówić o nieumyślnym spowodowaniu śmierci himalaistów, ponieważ nastąpiła ona nie jako konsekwencja czynów innych osób, ale jako następstwo określonych zmian chorobowych spowodowanych wysokością lub innych nieznanych przyczyn – uznała prokuratura. Na tej podstawie śledztwo zostało umorzone” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter