“A gdyby Panu dyplomaci przekazali informację z wierzy kontrolnej, że samolot zawadził o drzewo, to co by Pan domniemał?”
Szef MSZ ma pecha, bo w języku polskim funkcjonują oba słowa: “wierzy” i “wieży”, a więc automatyczny korektor nie mógł poprawić jego błędu.
Ciekawe, czy głowa państwa współczuje mu i łączy się z nim bulu i nadzieji, czy też raduje się, że nie jest jedynym wtórnym analfabetą na obecnych szczytach polskiej polityki.
















