Taką decyzję podjęła Prokuratora Okręgowa w Nowym Sączu.
Jak pisałem 1 września, doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na niewykorzystaniu przez TOPR wszystkich możliwości udzielenia pomocy dwóm grotołazom uwięzionym w jaskini (ich zwłoki zostały już wydobyte) złożyła osoba prywatna – grotołaz i ratownik, który uważa, że nie było podstaw do przerwania akcji.
Od tego wniosku odcięły się Zarząd Polskiego Związku Alpinizmu, oraz Komisja Taternictwa Jaskiniowego i Grupa Ratownictwa Jaskiniowego PZA. Zdaniem Sekretarza Generalnego Związku Marka Wierzbowskiego akcja ratownicza była od początku i konsekwentnie prowadzona bardzo dobrze.
Sprawa toczy się o ewentualne nieudzielenie pomocy osobom, które znalazły się w bezpośrednim zagrożeniu życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, to jest o czyn z artykułu 162. paragrafu 1. kodeksu karnego.
“Prokuratura w Nowym Targu poprowadzi także drugie dochodzenie dotyczące narażenia członków wyprawy eksploracyjnej na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.
















