W Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau pojawili się zwiedzający(?), którzy grają na jego terenie w Pokemon Go podczas zwiedzania, podobnie jak w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie – poinformowała “Rzeczpospolita”.
“Po ściągnięciu gry na ekranie swojego urządzenia widzimy obraz z kamery. W odpowiednich miejscach na mapie możemy znaleźć stworzenia, które komputerowo nałożone są na obraz z naszego aparatu. Użytkownicy przeczesują więc okolicę w poszukiwaniu różnych Pokemonów” – czytamy w gazecie.
Paweł Sawicki z Biura Prasowego napisał, że zezwolenie na grę na terenie Muzeum Auschwitz-Birkenau to wyraz braku szacunku dla osób, które zginęły w obozie. “Sawicki dodał, że kontaktował się już w producentami gry i zapytał, czy nie istnieje
możliwość zablokowania gry na terenie Muzeum i w innych tego typu miejscach na całym świecie. W odpowiedzi przedstawiciele firmy Niantic napisali, że aplikacja nie została oficjalnie wypuszczona na rynek europejski” – napisała “Rz”.
W waszyngtońskim Muzeum Holocaustu znajdują się trzy miejsca, w których użytkownicy mogą wylosować darmowe przedmioty.
“- Gra w Pokemon Go jest nieodpowiednie w miejscu, w którym upamiętniane są ofiary nazizmu. Szukamy rozwiązania, które pozwoli nam wykluczyć muzeum z tej gry” – powiedział cytowany przez polską gazetę dyrektor do sprawy komunikacji tej placówki Andrew Hollinger.
Jeden z Pokemonów, którego można złapać w tym muzeum to emitujący wokół siebie chmurę gazu Koffing. W internecie właśnie pojawiło się jego zdjęcie na tle wystawy o osobach, które zginęły w komorach gazowych.
“Hollinger powiedział, że muzeum popiera rozwój nowych technologii i wykorzystywanie aplikacji, które mogą pomóc w dzieleniu się emocjami podczas oglądania wystaw, jednak w tym przypadku gra przekracza dopuszczalne granice” – czytamy w “Rzeczpospolitej”.
















