W Polsce sprawą rajdu proputinowskiego klubu przez nasze terytorium zajmuje się w tej chwili Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak podało anonimowe źródło portalu, możliwe jest poważne zagrożenie prowokacją, której celem będzie wywołanie skandalu dyplomatycznego.
Wcześniej podobne obawy wyrazili marszałek Sejmu Radosław Sikorski, premier Ewa Kopacz i minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, a członek Rady Gospodarczej przy premierze Jacek Rostowski stwierdził, że “nie ma powodów, aby w obecnej sytuacji akceptować przejazd osób, które ewidentnie identyfikują się z agresją rosyjską na Ukrainę”.
















