Uznała ona, że z tekstu należy usunąć słowa o “zajęciu Polski przez Sowietów”.
Zszokowanym tą propozycją koleżankom i kolegom z Prawa i Sprawiedliwości wyjaśniła, że nie można mówić o tym, że okupacja naszego kraju nie zakończyła się w momencie zakończenia II wojny światowej, bo przecież PRL powstała na “mocy traktatów międzynarodowych między zachodnimi aliantami a Związkiem Radzieckim”.
Śledzińską-Katarasińską poparł przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Rafał Grupiński, który wymyślił, aby zastąpić to sformułowanie słowami: “po zakończeniu II wojny światowej”.
Ciekawe, co powiedzą na to inicjatorzy uchwały ze środowiska Związku Żołnierzy NSZ, którzy zgłaszając swą propozycję przypomnieli, że Narodowe Siły Zbrojne były “jedną z trzech największych polskich organizacji wojskowych walczących o wolną i niepodległą Polskę” i zostały utworzone przez działaczy ruchu narodowego, realizując jego program polityczny, w tym akcentując szczególnie “potrzebę walki zarówno z okupantem niemieckim, jak też z sowieckim”.
A teraz okazuje się, że okupacji sowieckiej w ogóle nie było, a po 1945 roku mieliśmy – zdaniem prominentnych polityków PO – wolną Polskę.
Poseł sprawozdawca Stanisław Pięta powiedział wprawdzie, że w okresie PRL żołnierze NSZ byli bezwzględnie zwalczani, skrytobójczo mordowani, prześladowani, więzieni i inwigilowani, ale to nie przekonało przewodniczącej komisji, która najwidoczniej zatrzymała się w swej wiedzy historycznej na etapie komunistycznych podręczników.
Nic dziwnego, że Iwona Śledzińska-Katarsińska blokuje także zgłoszony przez posła Solidarnej Polski Patryka Jakiego projekt uchwały upamiętniającej wiekopomne zasługi dla Polski pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Jej ojczyzną jest nadal Polska Ludowa.
Jerzy Bukowski
Korespondencja z Krakowa
dla Portalu www.Poland.us
















