Do tej pory biletów nie trzeba było kasować, jeśli stężenie pyłów zawieszonych PM10 osiągało dzień wcześniej na wszystkich sześciu stacjach pomiarowych minimum 150 ug/m3. W takich sytuacjach wieczorem zapadała decyzja o darmowej komunikacji w dniu następnym. Mogło się to jednak okazać przysłowiową musztardą po obiedzie, bo wystarczyło, że w nocy powiał silny wiatr lub spadł rzęsisty deszcze i smog znikał.
Dlatego prezydent Krakowa profesor Jacek Majchrowski przygotował projekt uchwały, wedle której kasowniki mają być wyłączane na podstawie prognoz przygotowanych na kolejny dzień przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Jeżeli przewidywane będzie przekroczenie normy PM10 przez minimum 16 godzin, zapadnie decyzja o darmowej komunikacji.
Co więcej, obniżona zostanie także dolna granica zanieczyszczenia: wystarczy aby połowa czujników wskazywała ponad 100 ug/m3, a druga połowa – 150 ug/m3.
















