Mają one jednobrzmiącą treść (cytat za portalem):
“Zwracam się o KRRiT o odebranie koncesji telewizyjnej stacji informacyjnej TVN 24 jak również stacji TVN w związku z ich kłamliwymi i zmanipulowanymi przekazami zawartymi w programach informacyjnych, takich jak m.in. Fakty TVN. (…) Wiele niewygodnych dla poprzedniej ekipy rządzącej a obecnej opozycji faktów i zdarzeń jest przemilczanych. Najgorszym jest jednak zjawisko szczucia przeciw sobie grup Polaków, które – wobec wyzwań stojących przed współczesną Europą – rozbija naszą narodową jedność.”
Jest wielce prawdopodobne, że ta akcja stanowi odzew na wezwanie posłanki Prawa i Sprawiedliwości, profesor Krystyny Pawłowicz, która napisała do Rady, że Fakty TVN pokazują materiały sprzeczne z ustawowym obowiązkiem rzetelnego i obiektywnego informowania oraz komentowania.
“Posłanka żaliła się, że politycy PiS są obiektem <permanentnego przemysłu pogardy, aktów napadów medialnych, kłamstw, aktów nienawiści, chamstwa i braku kultury oraz demoralizowania opinii publicznej, w tym dzieci>. Zarzuciła dziennikarzom Faktów podżeganie do nienawiści i prosiła o podjęcie odpowiednich działań, sugerując cofnięcie TVN-owi koncesji na nadawanie programu” – czytamy na stronie www.dziennik.pl.
W odpowiedzi KRRiT wezwała TVN do unikania w przyszłości tego typu narracji.
Prezes TVN Jim Samples już w styczniu tłumaczył na łamach “DGP”, że ekipy Faktów i TVN24 są niezależne, ale oczekuje od nich, że będą wiarygodne.
“- To nie znaczy, że mają się opowiedzieć po jakiejkolwiek stronie politycznego sporu czy części społeczeństwa. Oczekuję, że będą kierowali się najwyższymi standardami odpowiedzialnego i uczciwego dziennikarstwa. Jedno jest jednak pewne, w Polsce podobnie jak w moim własnym kraju, ożywiona dyskusja, spór z formułowaniem wyrazistych poglądów to sól demokracji. To czasem powinno być głośne i niewygodne” – powiedział.
















