Lekarze Bez Granic: Sytuacja w Gazie katastrofalna. “Jesteśmy u kresu sił”

"Sytuacja humanitarna w Gazie jest katastrofalna, naprawdę jesteśmy u kresu, to już ostatnie chwile" - mówi Martina Marchiò, kierowniczka medyczna Lekarzy Bez Granic (MSF) w Gazie. "Potrzebne jest natychmiastowe zawieszenie broni i otwarcie granic, aby pomoc humanitarna mogła napływać masowo i w sposób ciągły" - dodaje w rozmowie z mediami watykańskimi.

File65673f32c8f51author202311290840
Vatican News
24 maja, 2025
Lekarze bez granic sytuacja w gazie katastrofalna jestesmy u kresu sil kat
Foto: Vatican Media
Beatrice Guarrera – Watykan

W palestyńskiej enklawie nadal atakowane są placówki medyczne. Lekarze Bez Granic biją na alarm w sprawie warunków życia ludności, która z trudem walczy o przetrwanie i dostęp do opieki zdrowotnej. “Nadszedł moment, by położyć kres tej przemocy, która trwa już ponad 20 miesięcy” – mówi Martina Marchiò.

Ponad 20 placówek medycznych zostało trafionych

Według MSF sytuacja w placówkach medycznych pogarsza się z dnia na dzień, a pomoc, która dotarła do Strefy Gazy, jest całkowicie niewystarczająca dla ponad dwóch milionów mieszkańców. “Co najmniej 20 placówek medycznych w Gazie zostało uszkodzonych lub zmuszonych do częściowego albo całkowitego zamknięcia w ciągu ostatniego tygodnia z powodu postępującej operacji lądowej Izraela, nasilających się nalotów i rozkazów ewakuacyjnych” – podano w komunikacie organizacji.

Mężczyźni, kobiety i dzieci nadal pilnie potrzebują opieki medycznej i pomocy, podczas gdy “codziennie muszą się przemieszczać z powodu brutalnych i intensywnych ataków w różnych częściach Strefy oraz w wyniku masowych nakazów ewakuacji” – potwierdza kierowniczka medyczna.

Izraelskie bombardowania Gazy trwają nieprzerwanie, a zniszczone miasto zamienia się w ruiny, podczas gdy liczba ofiar śmiertelnych i rannych stale rośnie.

Przepełnione ambulatoria

“Nieliczne szpitale działające częściowo oraz ambulatoria są całkowicie przepełnione pacjentami cierpiącymi na choroby związane z podstawową opieką zdrowotną, niedożywieniem, chorobami przewlekłymi i wieloma innymi schorzeniami” — mówi Marchiò. Dodaje, że ludność ledwo trwa w tych warunkach: “Nie ma już co jeść, trudno znaleźć czystą wodę i bardzo trudno jest uzyskać dostęp do podstawowej i ratującej życie opieki medycznej”.

Według ministerstwa zdrowia Gazy, po oblężeniu Szpitala Indonezyjskiego, wszystkie publiczne szpitale w północnej części Strefy Gazy są obecnie wyłączone z użytku. Wzrost o 150 proc. liczby pacjentów przyjętych w ostatnich dniach do polowego szpitala MSF w Deir al-Balah, w środkowo-południowej części Strefy, tylko potwierdza tę alarmującą sytuację.

Apel do społeczności międzynarodowej

Na południu, w Khan Younis, 19 maja izraelskie siły uderzyły również w kompleks szpitalny Nasser — po raz trzeci w ciągu dwóch miesięcy — zaledwie 100 metrów od oddziału intensywnej terapii i sali szpitalnej zarządzanych przez MSF. Aby zmniejszyć ryzyko trzeba było zamknąć część oddziałów, a także zawiesić działalność w zakresie fizjoterapii i opieki psychicznej, które są niezbędne dla pacjentów z oparzeniami, z których większość to dzieci.

“W tej chwili potrzebne jest zdecydowane stanowisko społeczności międzynarodowej — podsumowuje Marchiò — niestety, czasu już nie ma. Nadszedł moment, aby to zrozumieć i zakończyć tę przemoc, która trwa już ponad 20 miesięcy” – dodaje.

Artykuł sponsorowany

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułu, jego aktualność ani przedstawione informacje. W przypadku pytań prosimy o bezpośredni kontakt z autorem. Zdjęcia wykorzystane w artykule mają charakter ilustracyjny.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter