Górnik Zabrze zdobył Puchar Polski po 54 latach. Bramki Massimo i Khlana, trofeum z rąk prezydenta Nawrockiego

Górnik Zabrze pokonał Raków Częstochowa 2:0 w finale STS Pucharu Polski na PGE Narodowym w Warszawie i sięgnął po siódme trofeum w historii klubu.

Kamil brzozowski
Kamil Brzozowski
2 maja, 2026
Maksym khlan gornik zabrze finall pucharu polski
Maksym Khlan z Górnika Zabrze podczas marcowego meczu z Widzewem Łódź. W sobotnim finale Pucharu Polski 22-letni Ukrainiec wpadł z piłką w pole karne Rakowa Częstochowa od lewej strony i płaskim strzałem podwyższył prowadzenie zabrzan na 2:0 – dając klubowi pierwsze pucharowe trofeum od 54 lat. Fot. Mikolaj Barbanell / Shutterstock.

Po raz pierwszy od 1972 roku – pięćdziesiąt cztery lata przerwy w Pucharze Polski. Bramki strzelili Roberto Massimo w 32. minucie i Maksym Khlan w 65. minucie. Trofeum wręczył kapitanowi zwycięskiej drużyny prezydent Karol Nawrocki. Lukas Podolski, niemiecki mistrz świata z 2014 roku, który ma w najbliższych miesiącach zostać właścicielem klubu, wszedł na boisko w 90. minucie. minucie. Dla zabrzan oznacza to nie tylko prestiżowe trofeum, ale również prawo do gry w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy UEFA w sezonie 2026/2027.

Jak wyglądał finał

Pierwszych trzydzieści minut nie zapowiadało dramaturgii. Obie drużyny grały ostrożnie, oszczędzały siły, zbierały informacje o sobie. Raków Częstochowa, faworyt na papierze, miał lekką przewagę w posiadaniu piłki – 53% w pierwszej połowie. Ale to Górnik Zabrze stworzył pierwszą poważną okazję. W trzydziestej drugiej minucie Słoweniec Erik Janza wykonał rzut rożny i dośrodkował na bliższy słupek bramki Rakowa. Niemiec o liberyjskich korzeniach, Roberto Massimo, wyprzedził obrońców i bramkarza Oliwiera Zycha, kierując piłkę głową do siatki. Pierwsza bramka finału. Trzydzieści tysięcy kibiców Górnika na trybunach PGE Narodowego eksplodowało.

Druga połowa potwierdziła przewagę zabrzan. Trener Rakowa, Łukasz Tomczyk, próbował obudzić zespół zmianą w ataku – Lamine Diaby-Fadiga wszedł za Patryka Makucha. Niewiele pomogło. W sześćdziesiątej piątej minucie Maksym Khlan, ukraiński pomocnik Górnika, przejął piłkę przed szesnastką Rakowa, wpadł z nią w pole karne z lewej strony i płaskim strzałem pokonał Zycha. Drugi gol oznaczał praktyczne rozstrzygnięcie meczu. Od tego momentu Górnik kontrolował spotkanie do końca, a trybuny zabrzańskie rozpoczęły święto na dziesięć minut przed gwizdkiem końcowym.

W doliczonym czasie nerwy puściły zawodnikom Rakowa. Po brutalnym faulu na Lukasie Podolskim, który wszedł na boisko w dziewięćdziesiątej minucie, czerwoną kartkę otrzymał norweski napastnik Jonatan Braut Brunes. Sędzia Jarosław Przybył zakończył mecz przy wyniku 2:0. Komplet ponad pięćdziesięciu tysięcy kibiców na PGE Narodowym oglądał finał, który będzie pamiętany przez kolejne pokolenia.

Pierwszy Puchar Górnika od 1972 roku

Dla Górnika Zabrze oznacza to koniec długiego oczekiwania. Klub, czternastokrotny mistrz Polski, jeden z najbardziej utytułowanych w historii polskiej piłki, na Puchar Polski czekał pięćdziesiąt cztery lata. Ostatnie krajowe trofeum sięgało 1972 roku. To było pokolenie temu – w czasach, gdy Polonusi w Stanach jeszcze przyjeżdżali do kraju autobusami przez Niemcy Wschodnie, a polska piłka klubowa walczyła w Pucharze Mistrzów. Gdy Roberto Massimo strzelał głową w trzydziestej drugiej minucie sobotniego finału, w trybunach byli ojcowie i synowie, dziadkowie i wnukowie – cała rodzina śląskich kibiców, która tej chwili nie widziała przez połowę życia.

Triumf zabrzan to także zwycięstwo trenera Michała Gasparika. Słowak prowadzi Górnika konsekwentnie od ponad sezonu, budując zespół oparty na charakterze i zdyscyplinowanej obronie. Drużyna jest obecnie wicelidrem PKO BP Ekstraklasy, walcząc o mistrzostwo Polski na finiszu sezonu. Sobotni finał potwierdził, że Górnik ma w sobie coś, czego brakowało polskim klubom z górnej części tabeli przez ostatnie lata – zdolność wygrywania kluczowych meczów.

Khlan na okładkę. Massimo objawienie sezonu

Maksym Khlan, dwudziestodwuletni Ukrainiec, który dołączył do Górnika w sierpniu 2025 roku z Lechii Gdańsk, zapisał się w historii klubu jako autor decydującej bramki w finale Pucharu Polski. To jego trzecie wyróżnienie w jedenastce kolejki Ekstraklasy w tym sezonie i najważniejszy gol w karierze. W zapowiedzi finału na łamach poland.us pisaliśmy o Khlanie jako jednej z kluczowych postaci ofensywy zabrzan – dziś można powiedzieć, że trafił dokładnie wtedy, kiedy klub tego potrzebował najbardziej.

Roberto Massimo, autor pierwszej bramki, jest dla wielu kibiców objawieniem sezonu. Niemiec o liberyjskich korzeniach, który dołączył do Górnika niedawno, wystąpił w sobotę dopiero piąty raz w pierwszym składzie. Strzał głową z trzydziestej drugiej minuty był ukoronowaniem występu, w którym wyróżniał się aktywnością na prawym skrzydle przez całą pierwszą połowę. Po zwycięskim meczu Massimo dziękował kibicom i trenerowi.

Lukas Podolski wkracza w nową rolę

Najbardziej znana postać w meczu, Lukas Podolski, wszedł na boisko dopiero w ostatnich minutach. Ale jego obecność na PGE Narodowym ma znaczenie znacznie większe niż minuty gry. Trzydziestodziewięcioletni mistrz świata z 2014 roku, który od kilku lat gra w polskiej piłce, ma w najbliższych miesiącach zostać właścicielem Górnika Zabrze. Sobotni Puchar Polski to dla niego idealna inauguracja nowej roli. Polonia Śląska – także ta amerykańska, w Chicago, Detroit i Hamtramck, gdzie żyje wielu Polaków o korzeniach z Górnego Śląska – ma teraz konkretny powód, by ponownie spojrzeć w stronę zabrzańskiego klubu.

Jeśli plany Podolskiego się ziszczą, Górnik Zabrze pod jego zarządem może stać się jednym z bardziej rozpoznawalnych polskich klubów na arenie międzynarodowej. Trzy elementy, które już teraz ma: tradycję, kibiców, sukces. Sobotnie zwycięstwo na PGE Narodowym dodaje czwarte – świeże trofeum, które otwiera kolejny rozdział historii.

Trofeum z rąk prezydenta

Trofeum wręczył kapitanowi Górnika prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Karol Nawrocki. Pamiątkowe medale otrzymali wszyscy zawodnicy obu drużyn. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza, który był w sobotę w Kanadzie na obchodach 3 Maja w Mississaugie i nie zdążył dolecieć na finał, złożył gratulacje za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Świetna atmosfera na PGE Narodowym” – napisał.

Dla amerykańskiej Polonii sobotni finał był okazją do obejrzenia polskiej piłki w godzinach przedpołudniowych – mecz rozpoczął się o 16:00 czasu warszawskiego, czyli o 10:00 rano czasu wschodniego. Transmisja w TVP Polonia dotarła do polskich domów w Chicago, Nowym Jorku, Greenpoincie, Hamtramcku i innych skupiskach Polonii w USA. Dla wielu starszych Polonusów z Zabrza i okolic, którzy wyemigrowali do Stanów w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, sobota była podwójnie ważna – zobaczyli zwycięstwo klubu, którego ostatnie trofeum oglądali, zanim wyjechali z Polski.

Redakcja, Głos Polonii w USA


Finał STS Pucharu Polski 2026 – wyniki i fakty

Wynik

  • Górnik Zabrze – Raków Częstochowa 2:0 (1:0)
  • Bramki: Roberto Massimo (32.), Maksym Khlan (65.)
  • Czerwona kartka: Jonatan Braut Brunes (Raków, 92. min)
  • Sędzia: Jarosław Przybył

Miejsce i frekwencja

  • PGE Narodowy w Warszawie
  • Komplet ponad 50 tysięcy kibiców
  • Ok. 30 tysięcy kibiców Górnika; ok. 15 tysięcy kibiców Rakowa

Co zwycięstwo oznacza dla Górnika

  • Siódmy Puchar Polski w historii klubu
  • Pierwszy Puchar Polski od 1972 roku – po 54 latach przerwy
  • Prawo gry w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy UEFA w sezonie 2026/2027
  • Górnik wystąpił w finale Pucharu Polski po raz czternasty w historii; wcześniejsze triumfy w 1965 oraz 1968–1972

Wręczenie trofeum

  • Trofeum wręczył prezydent RP Karol Nawrocki
  • Pamiątkowe medale dla zawodników obu drużyn
  • Prezes PZPN Cezary Kulesza nieobecny – w Kanadzie na obchodach 3 Maja w Mississaudze

Składy wyjściowe

  • Górnik: Marcel Łubik – Michal Sacek, Rafał Janicki, Josema, Erik Janza – Roberto Massimo, Patrik Hellebrand, Lukas Sadilek, Jarosław Kubicki, Maksym Khlan – Sondre Liseth
  • Raków: Oliwier Zych – Fran Tudor, Paweł Dawidowicz, Bogdan Racovițan, Stratos Svarnas, Jean Carlos Silva – Patryk Makuch, Oskar Repka, Marko Bulat, Ivi Lopez – Jonatan Braut Brunes
  • Trenerzy: Michal Gasparik (Górnik), Łukasz Tomczyk (Raków)

Goście specjalni

  • Lukas Podolski – wszedł w 90. minucie; ma zostać właścicielem Górnika Zabrze w najbliższych miesiącach

Na podstawie oficjalnej relacji Polskiego Związku Piłki Nożnej (pzpn.pl), publikacji Polsat Sport, Eurosport, Interia Sport, Rzeczpospolita Sport oraz Dziennika Zachodniego.

Czytaj więcej na Poland.us.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter