Kto chce jeszcze dzisiaj czcić gen. “Waltera”?

Władze samorządowe Warszawy nie chcą zdemontować wykonanych z brązu tablic upamiętniających przy alei Solidarności komunistycznego zbrodniarza - generała Karola Świerczewskiego-"Waltera", którego imię nosiła ta stołeczna arteria w czasach PRL - poinformowała Niezależna.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
29 września, 2015
Post thumbnail default dark

O zdemontowanie tablic wystąpił z interpelacją do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz radny Prawa i Sprawiedliwości Filip Frąckowiak (syn śp. Józefa Szaniawskiego, dyrektor Izby Pamięci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego), kiedy dowiedział się, że część z nich ma być zdjęta, część zaś wyremontowana.

Zastępca prezydenta Warszawy Jacek Wojciechowski w odpowiedzi poinformował, że tablice wykonane z piaskowca zostaną w najbliższym czasie usunięte, ale te z brązu, które upamiętniają oddanie do użytku trasy W-Z w 1949 roku i jednoczesne nadanie alei imienia gen. Świerczewskiego pozostaną w obecnej lokalizacji.

Zastanawiam się, co kieruje władzami stolicy, że nie chcą pozbyć się tego reliktu komunizmu upamiętniającego uhonorowanie przelotową arterią przez narzucony Polakom siłą reżim oficera sowieckiego wywiadu, generała Armii Czerwonej (w wojnie 1920 roku walczącego jako ochotnik w jej szeregach przeciw II Rzeczypospolitej) i Ludowego Wojska Polskiego, masowo zatwierdzającego wyroki śmierci na żołnierzy Armii Krajowej, członka Centralnego Biura Komunistów Polskich i Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej wiceministra obrony narodowej, posła do Krajowej Rady Narodowej.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter