I właśnie Społeczny Instytut Wydawniczy Znak wypuścił w ostatnich dniach na rynek “Tischnera – krótki przewodnik po życiu”, którego promocję zorganizował – w tradycyjnej formie posiadów z regionalnymi smakołykami – Nowotarski Oddział Związku Podhalan. Kapelanem tego stowarzyszenia był przez wiele lat autor “Historii filozofii po góralsku”.
Jak powiedział Bonowicz, myślą przewodnią składających się na książkę tekstów jest poszukiwanie w ludziach dobra i ciągnięcie ich do góry, o co zawsze zabiegał ks prof. Tischner.
– Stawiał tezę, że świat nie zaczyna się od nas. Potrafił w teraźniejszości wyciągać z tradycji to, co było najpiękniejsze. Brakuje mu Tischnera nie z powodu tego, iż już nic nie powie, nie skomentuje, ale nie że mogę już obok niego usiąść. W przestrzeni publicznej brakuje nam dzisiaj takich ludzi, takich autorytetów jak ks. prof. Tischner. Wystarczyło obok nich być, poczuć ich obecność, a zaraz człowiek nabierał innego oglądu na świat – powiedział redaktor książki (cytat za portalem internetowym krakowskiego “Gościa Niedzielnego”).
Bonowicz zwrócił uwagę na jeden szczególny artykuł napisany w kwietniu 1999 roku. Organizująca wtedy w Krakowie koncert pt. “Dla Kosowa” Anna Dymna poprosiła Tischnera, żeby napisał jej jakieś przesłanie czy refleksję, którą można by odczytać podczas koncertu i ciężko już wówczas chory filozof przystał na jej propozycję.
“W nowotarskim spotkaniu uczestniczyli jeszcze i wspominali ks. profesora: jego brat Kazimierz Tischner, ks. prałat Władysław Zązel – kapelan Związku Podhalan i organizator wspólnie z ks. profesorem Mszy św. ludzi gór pod Turbaczem, poetka i przyjaciółka autora <Etyki Solidarności> Wanda Szado-Kudasikowa, wieloletni burmistrz Nowego Targu Marek Fryźlewicz, Józefa Kuchta z Łopusznej, kierownik tamtejszej <Tischnerówki> – Izby Pamięci ks. profesora. <Miastowi> górale podczas spotkania wspominali także osoby, które przeszły już na niebiańską grań” – czytamy w portalu.
















