Paczka z podpisami została złożona przez popierających akcję posłów Prawa i Sprawiedliwości Michała Dworczyka oraz Jacka Sasina w Kancelarii Prezydenta RP już pod koniec marca 2016 roku, ale w internecie wciąż trwa akcja poparcia tego apelu. Na razie brak jednak reakcji ze strony głowy państwa.
“Kancelaria, pytana o odebranie najwyższego polskiego odznaczenia wojskowego nie tylko mordercom Bernaciaka, ale i innym osobom, które otrzymały je za udział w zwalczaniu podziemia niepodległościowego, w momencie rozpoczęcia akcji poinformowała, że aktualnie nie prowadzi takich działań” – czytamy w “Naszym Dzienniku”.
Zdaniem sygnatariuszy odebranie VM mordercom Żołnierzy Niezłomnych byłoby przejawem elementarnej sprawiedliwości i szacunku dla “naszych poprzedników, dla Polski, o którą walczyły pokolenia”.
Pozwalam sobie przypomnieć, że Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie od dawna apeluje o odebranie tego orderu wszystkim komunistycznym zdrajcom Polski, którzy otrzymali go za wierność sowieckiej racji stanu, często przejawiającej się w mordowaniu i represjonowaniu żołnierzy zbrojnego podziemia po 1945 roku.
Występowało ono z tym wnioskiem do kolejnych szefów Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz do Prezydentów RP: śp. Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego, a także – kilka miesięcy temu – Andrzeja Dudy.
Już w 2008 roku Urząd przekazał Kancelarii Prezydenta RP listę ponad stu żyjących kawalerów VM, którym powinien on zostać odebrany. Od tej chwili sprawa utknęła w martwym punkcie.
Zdaniem POKiN jako pierwszy powinien zostać pośmiertnie pozbawiony tego orderu współpracownik Informacji Wojskowej z lat 40. (pseudonim “Wolski”), późniejszy sowiecki namiestnik w Warszawie generał Wojciech Jaruzelski.
Zgodnie z ustawą o orderach i odznaczeniach Prezydent RP ma prawo odebrać Virtuti Militari w przypadku, gdy “odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu”. Czekamy, Panie Prezydencie!
















