“- Dotąd nie było na miejscu w Katyniu praktycznie żadnej informacji ani w języku polskim, ani rosyjskim, która opowiadałaby o historii zbrodni katyńskiej ani tego miejsca, tak ważnego dla historii obu krajów. Nigdy nigdzie nie ukazała się taka publikacja, ani w Polsce, ani w Rosji” – powiedział gazecie historyk i jeden z autorów przewodnika doktor Maciej Wyrwa.
Wprawdzie punkt informacyjny w Katyniu oferuje pocztówki i inne pamiątki, są też w nim rosyjskie książki o Smoleńsku i o drugiej wojnie światowej, ale nie ma niczego ani o samej zbrodni, ani w ogóle na temat stalinowskiego terroru. Informacje na tablicach prezentują wyłącznie punkt widzenia rosyjskiej polityki historycznej. Dlatego zrodził się pomysł pomocy Polakom udającym się i do Katynia, i do Smoleńska.
“Zainteresowani odwiedzeniem Katynia, miejsca katastrofy smoleńskiej czy samego Smoleńska napotykają wiele trudności praktycznych, począwszy od formalności wizowych, bariery językowej po obawy związane z długą podróżą do kraju niecieszącego się dobrą opinią. Do tego od kilku lat Rosja uznaje przejścia graniczne z Białorusią za dostępne tylko dla obywateli tych dwóch państw, stąd Polacy i inni cudzoziemcy muszą odbywać długą podróż okrężną przez Litwę i Łotwę. Formalnie to samo dotyczy też podróży pociągami z Warszawy do Moskwy, które jadą przez Smoleńsk” – czytamy w “ND”.
W rezultacie ruch turystyczno-pielgrzymkowy w stronę Smoleńska jest niewielki, nie są już nawet organizowane zbiorowe przejazdy kolejowe Rodzin Katyńskich, niegdyś odbywające się regularnie. Miejsce kaźni rodaków odwiedza rocznie niecały tysiąc Polaków.
“- Przewodnik jest tak pomyślany, żeby także osoby, które z różnych powodów nigdy do Katynia nie pojadą, mogły odbyć dzięki niemu swoistą podróż duchową” – wyjaśnił w rozmowie z “Naszym Dziennikiem” dr Wyrwa.
















