Będąc przekonane, że ochrona przyrody jest kwestią nie tylko polityki, ale przede wszystkim moralności, zbierają pieniądze na bilety lotnicze do Rzymu. Potrzebują 10 tysięcy złotych.
Dlaczego chcą poprosić o interwencje w sprawie polskich lasów akurat papieża? Ponieważ uważają Franciszka za zdeklarowanego ekologa, czego dowodzi jego pierwsza encyklika pt. “Laudato si”.
“Tymczasem, podkreślają, katolickie media i część polskiego Kościoła wspiera ministra Jana Szyszkę w dewastowaniu przyrody, która jest wspólnym dobrem nie tylko Polski, ale i Europy” – czytamy w gazecie.
Do Watykanu wybiera się pięć reprezentantek ruchu razem ze swoimi dziećmi.
“Chcą iść na środową audiencję w pierwszym tygodniu czerwca. Zamierzają wręczyć papieżowi fotografię z protestu w Krakowie i książkę ze zdjęciami z polskich wyrębów oraz raporty o czterech grzechach ekologicznych Polski” – napisała “Polska-Gazeta Krakowska”.
“Matki na wyrębie” zasłynęły z akcji karmienia dzieci piersią na resztkach ściętych drzew.
















