W omawianym dokumencie dokładnie opisano jak działa stosowana od wieków tzw. honey trap (miodowa pułapka) i czym może się skończyć niewinny tylko z pozoru romans z lokalną pięknością.
Okazuje się, że nawet niewinna z pozoru randka często skutkuje wydobyciem ważnych informacji. W podręczniku jest także ostrzeżenie przed możliwością wykorzystania przez tajne służby obcego państwa kompromitacji w postaci niewierności małżeńskiej urzędnika.
“W dokumencie zaznaczono, że takich kompromitujących metod może próbować szczególnie FSB, czyli rosyjski wywiad (dawne KGB). Chińczykom zaś ma zależeć na wszelkiego rodzaju informacjach. Według brytyjskiego MON, oba państwa nie miałyby też zahamowań przed szantażowaniem urzędników kompromitującymi materiałami” – czytamy we Frondzie.
Czy ten zakaz będzie respektowany? Historia Maty Hari, a z bliższych nam czasów akcji o kryptonimie “Romeo” wschodnioniemieckiej STASI udowadniają, że nie zawsze da się zachować czujność w tej delikatnej materii, co dotyczy obu płci.
















