Prezes IPN doktor Jarosław Szarek powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że ta zbrodnicza akcja objęła wszystkich Polaków, bez względu na przynależność klasowo-społeczną, decydowała wyłącznie narodowość. Wymordowano ich na podstawie rozkazu z 11 sierpnia 1937 roku podpisanego przez ówczesnego Ludowego Komisarza NKWD Nikołaja Jeżowa.
“Wśród zamordowanych i deportowanych byli: Polacy, mieszkańcy dawnego terytorium Rzeczypospolitej na wschód od granicy II Rzeczpospolitej, ustalonej w 1921 roku traktatem ryskim, członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej, wszyscy jeńcy polscy po wojnie polsko-bolszewickiej znajdujący się jeszcze w ZSRR, wszyscy imigranci z Polski, uchodźcy polityczni, członkowie i założyciele PPS oraz innych partii niekomunistycznych, działacze narodowi mniejszości polskiej w ZSRR.
Funkcjonariusze NKWD w 1937-38 roku zamordowali co najmniej 111 tysięcy Polaków, prawdopodobnie około 100 tysięcy naszych rodaków zostało deportowanych do łagrów, gdzie większość zmarło” – czytamy w depeszy IAR.
Prezes Instytutu wyjaśnił, że przygotowywanych jest szereg publikacji dotyczących “operacji polskiej”. Do tej pory ukazał się tom z dokumentami z archiwów gruzińskich, w maju i czerwcu pojawią się kolejne wydawnictwa, które trafią do szkół.
Znajdzie się wśród nich tzw. teka edukacyjna. Będą też będzie odsłaniane tablice pamiątkowe w Polsce i za granicą.
“W sierpniu taka uroczystość odbędzie się w Krakowie oraz na Ukrainie, na Żytomierszczyźnie w Dowbyszu, gdzie mordowano Polaków” – napisała Informacyjna Agencja Radiowa.
















