O tym, że w tej partii ścierają się różne frakcje wiadomo od dawna. Schetyna był niegdyś głównym współpracownikiem, a zarazem rywalem Donalda Tuska, mając ciche ale wyraźne poparcie prezydenta Bronisława Komorowskiego. Potem był skutecznie marginalizowany przez premiera i przez jego następczynię, chociaż otrzymał od niej fotel ministra spraw zagranicznych.
“- Ewa bała się, że bez powołania Schetyny do rządu może nie uzyskać wotum zaufania” – powiedział tabloidowi prominentny polityk PO.
Wyrok na Schetynę podobno już zapadł, został jednak odroczony w czasie. Kopacz zamierza nie dopuścić jego ludzi na “biorące” miejsca na listach wyborczych.
“- Jeśli zostanie ich trzech, to będzie wszystko” – anonimowo ocenił na łamach “Faktu” polityk z frakcji zwalczającej szefa MSZ.
Z kolei jeden z sojuszników Schetyny stwierdził:
“- Grzegorz jest świadomy tej akcji i nie jest pewny swej przyszłości w Platformie.”
Według informacji “Faktu” tak wytrawny i doświadczony polityk nie będzie biernie czekać na wykonanie wyroku na nim.
“- Wszystko ma się rozegrać po wyborach prezydenckich. Grzegorz ma się ostro postawić Ewie i zagrozić nawet odejściem z PO. Co wywołałoby medialne trzęsienie ziemi na miesiąc przed wyborami parlamentarnymi. Bo w każdym programie i gazecie dziennikarze zajmowaliby się jego odejściem” – powiedział “Faktowi” ważny polityk Platformy Obywatelskiej.
“Póki co, do końca kampanii prezydenckiej o sporach ma być cicho. Walka ma się rozpocząć po ogłoszeniu wyników wyborów. Zanosi się więc na gorące wakacje” – podsumował tabloid.
















