Przede wszystkim skrytykowała przegłosowanie jej w Sejmie w przeddzień Międzynarodowego Dnia Pamięci Holocaustu i uroczystości w Oświęcimiu. Było bowiem pewne, że nastąpi reakcja. I faktycznie, ambasador Izraela Anna Azari, zareagowała bardzo mocno i stanowczo. A dalej już się potoczyło.
Dalej Anna Maria Anders konkludowała:
“Teraz to jest absolutnie tragiczna sytuacja międzynarodowa. Nie tylko w Polsce czy Izraelu, także w Kongresie, gdzie mnie wczoraj błagano, żeby to do Senatu nie przeszło. To wszystko było niepotrzebne”.
Stanowczo twierdziła, że Senat powinien dać sobie więcej czasu na procedowanie i głosować za dwa-trzy tygodnie.
















