Warszawiacy pozywają do sądu Putina za stres, poinformował “Forbes”

Grupa warszawiaków zamierza pozwać Władimira Putina za stres, jaki wywołała u nich inwazja na Krym - poinformował na swojej stronie internetowej miesięcznik "Forbes".

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
18 marca, 2014
Post thumbnail default dark

Wszyscy podpisani po pozwem mają wyższe wykształcenie, są to przedsiębiorcy, nauczyciele i dwóch dziennikarzy.
Wprawdzie reprezentująca ich kancelaria jest świadoma, że pozew nigdy nie trafi do prezydenta Rosji i zostanie odrzucony przez polski sąd, ale chodzi im o coś innego.

– Stresuje ich to, że F-16 latają nagle częściej nad Polską, ich koledzy w Węgorzewie zaobserwowali niecodziennie ruchy polskich wojsk, po autostradzie A4 jeżdżą jak nigdy wojskowe transporty… Ci ludzie po prostu zaczęli się bać, a ich zdaniem w XXI wieku cywilizowanym sposobem na walkę z takim stresem jest sąd. Obawa i strach mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie i godność człowieka, jak najbardziej w świetle naszego prawa mogą stanowić podstawę do kierowania sprawy na drogę sądową – powiedział portalowi prawnik z kancelarii KKPW Kaczor Klimczyk Pucher Wypiór Radosław Skowron, który zgodził się reprezentować zestresowanych przed sądem.

“Powództwo będzie oparte na art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego. Zdaniem prawnika Władimir Putin narusza między innymi art. 3 i art. 12 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 17 i art. 20 międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych oraz art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka” – czytamy w internetowym wydaniu “F” .

Powodzi zdają sobie sprawę, że ich pozew zostanie oddalony przez polski sąd a także przez Międzynarodowy Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, ponieważ głowy państw objęte są immunitetami.

– Ale nie chodzi o to, by zmusić prezydenta Rosji do odniesienia się do niego i do przeproszenia poszkodowanych za naruszenie ich dóbr osobistych w postaci godności, prawa do pokoju oraz zdrowia. Moi klienci są rozemocjonowani, ale nie oderwani od rzeczywistości. Chcą tym pozwem pokazać, że czują się bezradni, bezbronni i praktycznie opuszczeni przez państwo. To ich forma protestu. Głośna, by dotarła do rządzących – wyjaśnił Skowron.

“Trudno odrzucić ten argument, ale faktycznie – pomysł winien być raczej traktowany w kategoriach jeszcze jednego sposobu na wyrażenie protestu wobec obecności wojsk rosyjskich na Krymie” – napisano na stronie internetowej “Forbesa”.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter