“Kontrowersyjna karykatura przedstawia Nentajahu trzymającego w ręku rakietę i ubranego w strój tegorocznej izraelskiej zwyciężczyni Eurowizji Netty Barzilai. W dymku nad głową premiera czytamy: <Za rok w Jerozolimie> (to nawiązanie do faktu, że kolejny finał Eurowizji odbywa się w kraju, z którego pochodzi zwycięzca poprzedniej edycji)” – czytamy w gazecie.
Redaktor naczelny “SZ” Wolfgang Krach przeprosił za karykaturę, która wywołała oburzenie wśród niemieckich internautów, a także w świecie mediów, Hanitzsch odmówił natomiast przeprosin oświadczając, że chciał skrytykować użycie przez Netanjahu konkursu Eurowizji do własnych celów politycznych.
– Jest czymś niezwykłym, by gazeta zwalniała rysownika za rysunek. Można udzielić mu reprymendy, ostrzec go, ale zwolnienie go to nie jest słuszny krok – stwierdził w rozmowie z Anatolią (cytat za “Rz”).
Turecka agencja przypomniała, że w przeszłości Hanitzsch był już oskarżany przez Ankarę o to, że obrażał swoimi karykaturami prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. “
“Wtedy jednak broniono go powołując się na wolność prasy i wolność słowa, gdy publikował rysunki w tej samej gazecie” – napisała cytowana przez “Rzeczpospolitą” Anatolia.
No cóż, są jak widać narody i przywódcy, których nie wolno karykaturować w żadnej formie.













