Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński powiedział PAP, że dwóch z nich było w chwili zatrzymania pod wpływem alkoholu (mieli niemal po 3 promile w wydychanym powietrzu), a jeden nagrał zdarzenie telefonem komórkowym.
Po zerwaniu flagi uderzali nią o znaki drogowe, słupki parkingowe oraz podeptali ją, czym wyczerpali znamiona czynu opisanego w artykule 137 kodeksu karnego: “Kto znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy – podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.
– Przesłuchani jako podejrzani przeprosili, wyrazili skruchę i powiedzieli, że nigdy więcej tego by się nie dopuścili, dwóch przyznało, że działali pod wpływem alkoholu. Poniosą też koszty postępowania. Po wykonaniu tych czynności opuszczą oni nasz kraj – dodał Łapczyński w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
















