Zniknęła skandaliczna tablica z łowiska w Anglii

Znak zakazujący wejścia na teren łowiska w brytyjskim hrabstwie Oxfordshire polskim wędkarzom, innym osobom z Europy Wschodniej, dzieciom i psom, o którym pisałem 27 grudnia, został usunięty po nagłośnieniu sprawy w mediach, głównie przez Radosława Papiewskiego - poinformowało Radio RMF FM.

File5e40ad7cec638author202002092010
Stanislaw Debicki
1 stycznia, 2018
Post thumbnail default dark

Właściciel łowiska Billy Evans twierdzi, że postawił go ze względu na doniesienia o Polakach kradnących ryby, które – zgodnie z brytyjskim prawem – po złowieniu powinny być wypuszczone z powrotem do wody.

Już w 2009 roku ta sprawa została skierowana do brytyjskiej Komisji ds. Równości i Praw Człowieka, ale jej interwencja nie przyniosła żadnego skutku.

Wtedy do akcji wkroczył Papiewski. Planował on złożyć pozew cywilny i zorganizował w tym celu internetową zbiórkę, podczas której zebrał ponad 10 tysięcy funtów. Pomoc obiecała także Ambasada RP w Londynie.

“Według prawników wynajętych przez Polaka, takie działania sugerują złamanie ustawy o równości. Odmawianie komukolwiek usług ze względu na przesłanki rasowe lub narodowościowe jest bowiem niezgodne z prawem” – napisano na stronie RMF.

Wygląda jednak na to, że pozew nie będzie potrzebny.

– Usunąłem znak, bo grożono mojej rodzinie. Nie wykluczam zamknięcia łowiska dla wszystkich. Nie toleruję złodziei, nieważne skąd pochodzą. Jeśli chcą mnie nazywać rasistą za zatrzymywanie złodziei, którzy przychodzą na teren mojej własności, to tak będą mnie nazywali – powiedział Evans w rozmowie z BBC (cytat za RMF).

Papiewski jest usatysfakcjonowany tą decyzją. Czeka jednak na pisemne oświadczenie i nadal pracuje z prawnikami.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter