Przypomnę, że centrum miasta jest parkiem kulturowym, na terenie którego nie wolno umieszczać na elewacjach budynków niczego bez pozwolenia konserwatora zabytków. Organizatorzy ŚDM najpierw uruchomili jednak zegar, a dopiero potem zwrócili się do władz miasta o zgodę, której nie uzyskali. Magistrat zasugerował im inną lokalizację.
W tej sytuacji wykorzystano więc przepis, na mocy którego na budynkach mogą wisieć “instalacje tymczasowe, które mają związek z ważnymi wydarzeniami”.
Problem został rozwiązany, ale nie brak głosów, że ten sam przepis będą mogły wykorzystywać w przyszłości inne instytucje, a samo pojęcie tymczasowości jest mało precyzyjne i bardzo pojemne.
“No to teraz wszyscy <biznesmeni> mają furtkę otwartą. Mogą wieszać reklamy na kamienicach, byle wymienić ją co rok. Wystarczy dopisek o <ważnym wydarzeniu>” – taki komentarz bardzo szybko pojawił się na stronie internetowej Radia Kraków-Małopolska, które pierwsze poinformowało o tej sprawie.










