Rozejm. USA i Iran zawieszają ogień na dwa tygodnie — Cieśnina Ormuz ma się otworzyć

Niecałe dwie godziny przed upływem ultimatum — w którym groził zniszczeniem irańskich elektrowni, mostów i infrastruktury wodnej — prezydent Donald Trump ogłosił we wtorek 7 kwietnia wieczorem na platformie Truth Social dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
8 kwietnia, 2026
Strait of Hormuz map
Cieśnina Ormuz widziana z satelity — wąski przesmyk między Zatoką Perską a Zatoką Omańską, przez który przepływa 20% światowej ropy. Iran zgodził się otworzyć ją na dwa tygodnie w ramach rozejmu z USA. Fot. Depositphotos

Warunek: Iran natychmiast i całkowicie otwiera Cieśninę Ormuz dla bezpiecznej żeglugi. Iran potwierdził. Pakistan, który pośredniczył w rozmowach, zaprosił obie strony na negocjacje pokojowe w Islamabadzie w piątek 10 kwietnia. Ceny ropy natychmiast spadły o trzynaście procent. Po czterdziestu dniach wojny — pierwszy oddech.

Jak do tego doszło

Przez ostatnie czterdzieści dni wojna USA i Izraela z Iranem eskalowała z dnia na dzień. Zestrzelony F-15 nad Iranem, dramatyczny ratunek pilota w Niedzielę Wielkanocną, zamknięta Cieśnina Ormuz, rekordowe ceny ropy, tysiące ofiar, groźby użycia siły wobec irańskiej infrastruktury cywilnej. We wtorek rano Trump napisał na Truth Social, że jeśli do godziny 20:00 czasu wschodniego nie będzie porozumienia, na Iran „spadnie piekło” — uderzenia w elektrownie, mosty i potencjalnie infrastrukturę naftową i wodną. Irańczycy odpowiedzieli organizowaniem „ludzkich łańcuchów” wokół elektrowni.

W ostatnich godzinach przed deadlinem Pakistan przejął rolę głównego mediatora. Premier Shehbaz Sharif i szef sztabu generalnego feldmarszałek Asim Munir prowadzili rozmowy telefoniczne z obiema stronami. Iran przedstawił dziesięciopunktowy plan pokojowy. Trump napisał, że jest to „baza do negocjacji” i zgodził się na zawieszenie broni.

Co zawiera porozumienie

Zawieszenie broni weszło w życie natychmiast po ogłoszeniu we wtorek o godzinie 20:00 ET. Jego warunki — według dostępnych oświadczeń obu stron — obejmują dwutygodniowe wstrzymanie bombardowań przez USA i Izrael, otwarcie Cieśniny Ormuz dla bezpiecznego przepływu statków (przy koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi), wstrzymanie irańskich operacji obronnych (jeśli ataki na Iran ustaną) oraz dwutygodniowe okno na negocjacje, których celem jest trwałe porozumienie pokojowe.

Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi podziękował Pakistanowi za mediację i potwierdził, że „bezpieczny przepływ przez Cieśninę Ormuz będzie możliwy w koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi, z uwzględnieniem ograniczeń technicznych.” Iran ogłosił też, że jego dziesięciopunktowy plan obejmuje „zakończenie wojny przeciwko wszystkim elementom Osi Oporu” — czyli Hamasowi, Hezbollahowi i Huti. USA nie potwierdziły tych szczegółów.

Izrael poparł zawieszenie broni, ale z zastrzeżeniem: premier Benjamin Netanjahu oświadczył, że rozejm nie obejmuje Libanu, gdzie Izrael prowadzi inwazję lądową przeciwko Hezbollahowi. Pakistan twierdzi, że rozejm obejmuje też Liban. To rozbieżność, która może stać się problemem.

Rynki odetchnęły

Reakcja rynków była natychmiastowa. Cena ropy Brent spadła o trzynaście procent — z poziomu powyżej 117 dolarów za baryłkę do około 103 dolarów. Kontrakty terminowe na S&P 500 wzrosły o ponad dwa procent. Nasdaq o prawie dwa procent. Dow Jones — o ponad 725 punktów. Od wybuchu wojny 28 lutego Cieśnina Ormuz — przez którą przepływa dwadzieścia procent światowej ropy — była faktycznie zamknięta, powodując globalny kryzys energetyczny. Jej otwarcie, nawet tymczasowe, to ulga dla kierowców w Ameryce, producentów w Europie i importerów w Azji.

Piątek w Islamabadzie

Premier Pakistanu zaprosił delegacje obu stron na negocjacje pokojowe w Islamabadzie w piątek 10 kwietnia. Według źródeł Axios, delegację amerykańską ma poprowadzić wiceprezydent JD Vance. Biały Dom nie potwierdził oficjalnie składu delegacji. „Rozmowy będą kontynuowane. Nic nie jest ostateczne, dopóki prezydent lub Biały Dom tego nie ogłosi” — powiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

„Oba państwa wykazały niezwykłą mądrość” — napisał premier Sharif na platformie X, zapraszając delegacje do „ostatecznego uregulowania wszystkich sporów.”

Co to znaczy dla Polonii

Dla Polaków w Ameryce — po sześciu tygodniach rekordowych cen benzyny, rosnących cen ogrzewania i niepewności o losy amerykańskich żołnierzy — zawieszenie broni to ulga. Ale to dopiero początek. Dwa tygodnie ciszy to czas na negocjacje, nie gwarancja pokoju. Jeśli rozmowy w Islamabadzie się nie powiodą, Trump już pokazał, że nie blefuje.

Dla Polski ten rozejm też ma znaczenie. Jeśli Cieśnina Ormuz się otworzy i ceny ropy spadną, presja na polskie rezerwy energetyczne i na oddanie Patriotów na Bliski Wschód zmniejszy się — przynajmniej na dwa tygodnie. Polska odmówiła oddania baterii tydzień temu. Teraz może odetchnąć. Ale zegar tyka — 21 kwietnia ten rozejm wygasa.

Redakcja, Głos Polonii w USA


Czytaj też: Wielkanocny cud — pilot F-15 uratowany z gór Iranu | USA chcą polskie Patrioty — Polska odmawia

Czytaj więcej na poland.us. Szukasz polskiego biznesu w USA? PolishPages.com.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter