Po przejechaniu wąskimi uliczkami dłuższego odcinka, na którym obowiązuje zakaz ruchu kołowego, w końcu utknął między budynkami.
“Wezwano policję, która z trudem obezwładniła stawiającego opór kierowcę. Okazał się nim kompletnie pijany 45-letni Polak. Mężczyzna wcześniej zjechał z autostrady i wjechał do Portogruaro taranując zaparkowane auta. Jadąc, niszczył fasady budynków i przydomowe tarasy, kawiarniane ogródki i kwietniki. Kierowca przejechał przez zabytkowy most św. Andrzeja. Dużym szczęściem okazało się, że mostek nad rzeką Lemene wytrzymał ciężar załadowanej ciężarówki” – czytamy w gazecie.
Polak został zatrzymany, a straty szacują konserwatorzy zabytków.
“Tira ściągnął, z najwyższą ostrożnością przeprowadzając go przez zabytkowy mostek, wykwalifikowany kierowca, a konstrukcja budowli jest obecnie wnikliwie badana” – napisała “Rzeczpospolita”.












