“Polacy jedynie asystowali w prowadzonych czynnościach. Odbywały się one na wniosek polskiej strony, ale dokonywali ich Rosjanie. Nie udzielano żadnych informacji o prowadzonych oględzinach. Wiadomo, że zebrany materiał trafi do Warszawy drogą oficjalną przez rosyjską Prokuraturę Generalną” – czytamy w depeszy PAP.
Wrak tupolewa znajduje się na płycie lotniska wojskowego. Polskie władze wielokrotnie podnosiły kwestię jego zwrotu w rozmowach ze stroną rosyjską.
Jednakże, według jej stanowiska, wrak polskiego samolotu jest dowodem rzeczowym w trwającym w Rosji śledztwie i z tego powodu nie może być zwrócony Polsce” – napisała Polska Agencja Prasowa.
















