– Zaczęli krzyczeć, ubliżać, wyrywać strony z książek i katalogów wystawy. Ich metoda polegała na zakrzyczeniu nas i ubliżaniu organizatorom. Wszystko uspokoiło się dopiero po wezwaniu policji, która wyprowadziła ludzi ze środka – powiedział Radiu RMF FM świadek ataku, historyk Aleksander Szycht.
Mimo tego incydentu wystawa została otwarta, co stanowi duży sukces środowisk upominających się o prawdę na temat zbrodni UPA. Będzie prezentowana także w innych miastach Ukrainy.
Tydzień temu, także w Kijowie, nacjonaliści ze Swobody zaatakowali uczestników konferencji, poświęconej odebraniu Stepanowi Banderze nadanego mu pośmiertnie przez byłego prezydenta Wiktora Juszczenkę tytułu Bohatera Ukrainy.
Jerzy Bukowski















