– Na włoskim niebie dostrzeżono w 2017 roku wyjątkowo dużo różnego rodzaju obiektów. Nasz ośrodek dysponuje bogatym zbiorem zdjęć i nagrań filmowych nadesłanych przez osoby przekonane o tym, że widziały dziwne obiekty latające. Obrazy są zaskakujące i wymowne. Można na nich zobaczyć latające spodki, kule, szwadrony, obiekty świetlne i w różnych kolorach, stojące w miejscu i poruszające się z bardzo dużą prędkością na małej i dużej wysokości, małe i ogromne. Niektóre z nich zostały dostrzeżone przez wiele osób, w tym także cudzoziemców. Są zdjęcia wyróżniające się tym, że są wyjątkowo wyraźne – powiedział cytowanej przez PAP Ansie prezes Stowarzyszenia Miłośników Rozwiązywania Zagadek UFO Angelo Carannante.
Każda taka fotografia i film są poddane szczegółowym analizom przez specjalistów z Centrum.
“Niektórzy twierdzą nawet, że widzieli całą flotyllę UFO podczas koncertu Ennio Morricone latem w Rzymie. Poza tym zdjęcia tajemniczych punktów na niebie zrobiono w rejonie Savony, Brescii, Triestu, Florencji, Neapolu i Cassino. Najbardziej zaskakujące i tajemnicze fotografie Śródziemnomorski Ośrodek Ufologiczny (CUFOM) opublikował na swojej stronie internetowej” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.
A na polskim niebie nie zaobserwowano ostatnio żadnych “latających spodków”, na rodzimej ziemi nie wylądowały też żadne ufoludki. Ciekawe dlaczego.















