Dowodzący akcja były kapitan Służby Bezpieczeństwa Grzegorz Piotrowski (64 lata) mieszka pod zmienionym nazwiskiem w Łodzi i według nieoficjalnych informacji pobiera resortową emeryturę. Przez kilka lat lata pisywał do skrajnie antyklerykalnego tygodnika “Fakty i Mity”.
Mieszkający w Tarnowie porucznik Leszek Pękala ( 63 l.) jako Paweł Nowak był akwizytorem ogłoszeń do “Życia Warszawy”.
Waldemar Chmielewski (60 l.) mieszka w Warszawie, prowadził firmę handlującą sprzętem sportowym obecnie podobno zmienił branżę na budowlaną.
Najwyższy stopniem i funkcją z oskarżonych w toruńskim procesie pułkownik Adam Pietruszka (77 l.) skazany – jako bezpośredni przełożony funkcjonariuszy – za kierowanie zbrodnią otrzymuje co miesiąc 3900 złotych emerytury.
“Żaden z winnych nie odsiedział pełnej kary. Po osobistej interwencji gen. Czesława Kiszczaka (90 l.) w 1986 r. trzem skazanym drastycznie obniżono wyrok. Grzegorzowi Piotrowskiemu w wyniku amnestii zmniejszono wyrok z 25 na 15 lat. Nikt nigdy nie uwierzył, że to ta czwórka sama wymyśliła porwanie i zabicie księdza Popiełuszki. ówczesny szef Służby Bezpieczeństwa gen. Władysław Ciastoń i dyrektor IV Departamentu MSW odpowiedzialnego za Kościół. gen Zenon Płatek († 82 l.) w procesie zakończonym w 1994 roku zostali uznani za niewinnych…” – czytamy w “Fakcie”.
Co pewien czas pojawiają się w mediach sugestie, że ustalony podczas procesu w Toruniu przebieg wydarzeń prowadzących do śmierci kapłana nie odpowiada stanowi faktycznemu. Być może ks. Popiełuszkę już w dniu porwania na szosie przejęła inna ekipa, prawdopodobnie z wojskowych służb specjalnych, która przewiozła go do fortu pod Kazuniem, aby wydobyć zeń przy pomocy tortur zeznania bądź zmusić do współpracy, a zamordowała go znacznie później niż głosi oficjalna wersja.
Czy prawda o okolicznościach, miejscu i czasie śmierci ks. Jerzego Popiełuszki ujrzy kiedyś światło dzienne?
















