Adam Bartosz z Komitetu Opieki nad Zabytkami Żydowskimi powiedział krakowskiej rozgłośni, że inspiracją do badań była archiwalna fotografia:
– Istnieje zdjęcie lotnicze z 1944 roku, na którym widać dziwne, podłużne zarysy na części cmentarza nieużywanej jeszcze przed wojną.
“Przeprowadzone badania potwierdzają istnienie dwóch dużych kilkunastometrowych rowów o głębokości niecałych 3 metrów, które prawdopodobnie zostały wykopane w celu pochowania w nich pomordowanych Żydów. Szacuje się, że w tym miejscu może znajdować się od kilkuset do nawet kilku tysięcy ciał” – czytamy na stronie internetowej Radia Kraków.
















