Zgromadzonym przed wyjściem z katedry dziennikarzom tak skomentował ten nieoczekiwany (zważywszy na jego niezwykle surową, a nawet brutalną ocenę prezydentury Lecha Kaczyńskiego) gest:
– Znaliśmy się przecież bardzo dobrze. To prawda, że krytykowałem go w ostatnim czasie, różniliśmy się, ale to już minęło, on jest już dziś w wieczności.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)
















