Jak poinformowało Polskie Radio, na ulice Cottbus (Chociebuża) wyszli mieszkańcy miasta, którzy chcieli w ten sposób wyrazić protest przeciw rosnącemu zagrożeniu ze strony śniadolicych przybyszów.
W mieście doszło ostatnio do dwóch zdarzeń, które zbulwersowały statecznych obywateli. Najpierw przed jednym z centrów handlowych grupa młodych Syryjczyków groziła nożem małżeństwu, które ponoć nie okazało im należytego respektu, a kilka dni później jeden z nich zaatakował i zranił 16-letniego Niemca.
“Po tych informacjach minister spraw wewnętrznych Barndenburgii Karl-Heinz Schröter zapowiedział, że do miasta nie będą przydzielani nowi uchodźcy. Takie rozwiązanie nie jest wystarczające, zdaniem mieszkańców miasta” – czytamy na stronie internetowej PR.
Po demonstracji, w której wzięło udział kilkuset mieszkańców Cottbus, doszło do starcia między Niemcami i Syryjczykami. W stronę imigrantów miały paść słowa: “Precz z cudzoziemcami”, a oni odpowiedzi gazem łzawiącym.
“W Cottbus mieszka ponad 3000 uchodźców. Większość stanowią młodzi Syryjczycy” – napisano na portalu Polskiego Radia.















