Liczbę kobiet i mężczyzn startujących w tym roku w wyborach do Parlamentu Europejskiego porównał portal ALEO.com w swoim nowym raporcie “Rynek pracy z kobiecej perspektywy”.
Jak sprawdzili autorzy, spośród 888 kandydatów, 412 to kobiety. Przewaga mężczyzn na listach wyborczych może się więc wydawać niewielka, dopóki nie spojrzymy na statystyki na najwyższych pozycjach. Z 93 “jedynek” aż 60 trafiło w ręce panów.
W eurowyborach stosowany jest zapis Kodeksu wyborczego, zgodnie z którym na każdej liście musi się znaleźć przynajmniej 35% kobiet lub mężczyzn.
.jpg)
W kończącej się kadencji Parlamentu Europejskiego tylko co trzeci mandat obejmuje kobieta. Mężczyźni stanowią dziś 67% europosłów. To proporcje zbliżone do średniej reprezentacji kobiet w parlamentach państw członkowskich UE, która wynosi dziś ok. 30%. Najwięcej zasiada ich w szwedzkim Riksdagu, gdzie posłanki stanowią aż 47%. Z kolei najmniej parlamentarzystek – tylko 7% – jest w Zgromadzeniu Narodowym na Węgrzech.
W polskim Sejmie i Senacie kobiety obejmują dziś łącznie 27% mandatów. To najwięcej w historii.
Więcej statystyk dotyczących sytuacji kobiet w europejskiej polityce oraz rynkach pracy krajów członkowskich UE można znaleźć na ALEO.com: https://aleo.com/pl/blog/kobiety-w-biznesie
.jpg)











