Niestety, drzewko posadzone w Nowej Hucie zostało bardzo szybko wyrwane, a sopockie uschło po dwóch miesiącach.
– Dziwnie to wygląda. Nie rośnie tu długo, a już jest brązowe i brzydkie. Może ktoś nie podlał? Co to jest? To jest po prostu obraz nędzy i rozpaczy. Trochę głupie, że coś takiego symbolizuje naszą ciężko wywalczoną wolność – komentowali ten fakt na antenie Radia Gdańsk spacerowicze.
Okazuje się, że dąb traci liście i nie rośnie. Fachowo wyjaśnił to rzecznik Oddziału Gdańskiego Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Jacek Leszewski. Według niego czerwiec był złym czasem na sadzenie dębów.
Jak poinformował Teleexpress, w miejsce uschniętego drzewa władze Sopotu posadziły już nowy dąb, znacznie bardziej okazały.
















