Uratowali gołębia, ale uszkodzili dwa samochody

Do dzisiaj pamiętam rysunek z tygodnika satyrycznego "Szpilki" sprzed ponad pół wieku, na którym widać w tle wielki karambol drogowy, a na pierwszym planie kierowca w przepraszającym geście tłumaczy milicjantowi, że nie chciał przejechać polnej myszki.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
4 lutego, 2019
Post thumbnail default dark

Przypomniał mi się on, kiedy przeczytałem w warszawskiej wersji portalu NaszeMiasto o tym, jak stołeczni policjanci spowodowali wypadek na jednej z głównych ulic chcąc uratować gołębia.

“Gdy stróże prawa zauważyli gołębia, który nagle wylądował przed ich samochodem, gwałtownie zahamowali. W zatrzymany radiowóz uderzył samochód jadący z tyłu. Policjanci odnieśli lekkie obrażenia. Jedynym pozytywem był fakt, że udało uratować się gołębia. Ptak został lekko potrącony, ale szybko trafił do jednej z klinik weterynaryjnych, gdzie uratowano mu życie” – czytamy na stronie www.warszawa.naszemiasto.pl.

Wzruszająca historia z pozytywnym finałem. Tylko czy gołąb zapłaci za straty materialne wynikłe z jego winy?

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter